Za nami kolejna edycja Draculino Cup Kids – turnieju Jiu Jitsu, który w Oświęcimiu zyskał już status wydarzenia wyczekiwanego przez młodych zawodników i ich rodziny. Organizatorzy podsumowali niedzielne zmagania, a emocje wciąż opadają.
13 dywizji, 42 walki – liczby mówią same za siebie
Podczas turnieju rozegrano łącznie 42 walki w ramach 13 dywizji. Każda z nich dostarczyła widzom sporych emocji, a atmosfera na macie była niezwykle gorąca. Jak relacjonują organizatorzy, nawet czteroletnie dzieci wychodziły na matę z uśmiechem, pokazując prawdziwe sportowe serce.
„Nawet te najmłodsze dzieciaczki, 4 letnie, pokazały wspaniałe serduszko, wchodząc na matę i walcząc z uśmiechem na buzi” – czytamy w podsumowaniu wydarzenia.
Nie tylko sport – wspólny czas przy stole
Draculino Cup Kids to nie tylko rywalizacja. Po zakończeniu walk uczestnicy i ich bliscy mogli spędzić czas przy wspólnym posiłku – na stołach pojawił się wegański bigos oraz prażone. Organizatorzy podkreślają, że właśnie takie chwile budują społeczność wokół oświęcimskiego Jiu Jitsu.
Wydarzenie po raz kolejny pokazało, że Brazylijskie Jiu Jitsu w Oświęcimiu rozwija się prężnie, a najmłodsi adepci mają doskonałe warunki do startu w sportowej przygodzie. Dla wielu dzieci był to pierwszy kontakt z turniejową atmosferą – i jak wynika z relacji, jak najbardziej udany.
Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wydarzenia i zapowiadają kolejne inicjatywy dla młodych zawodników.
Źródło: Draculino Oświęcim
Fot. m.facebook.com

